![]() |
|
Słonecznie nata; madlene; madlene&ann; joanne; milenka; rzabka; gabrysia. Zachmurzone: 2004: III; IV; V; VI; VII; VIII; IX; X; XI; XII. 2005: I; II; III; IV; V; VI; VII; VIII; IX; X; XI; XII. 2006: I;II;III;IV;V;VI;VII;VIII;IX;X;XI;XII. 2007: I;II;III. Nie wypada mi ziewać w towarzystwie. Ale ziewnę. Dzisiaj jakoś tak dziwnie się czuję. Pisząc te słowa zaciskam usta i marszczę nos. Źle ze mną chyba. Ludzie są wybitnie dziwni. I nie mam tu na myśli poszczególnych jednostek, tylko ogół. Ostatnio czas mi przecieka przez palce i czuję się wiecznie zmęczona. Mam nadzieję, że to nie zapowiedź choroby. Chociaż z drugiej strony… Gdybym zachorowała, to może po kilku dniach kuracji przybyłoby mi sił? Mam nowy szablon od kochanej A.gatki. Piękny, nieprawdaż? Usunęłam niektóre rzeczy z działu ‘o mnie’, uznając je za zbyteczne. Zmieniam się, ach, zmieniam. 2007-03-01 16:26:41 skomentuj (9) Ktoś wie może, jak ustawić w Wordzie, żeby pisanie nie zaczynało się od samiuteńkiej góry, tylko żeby były jakieś trzy centy przerwy? Bo mi się coś pochrzaniło. Oj, dawno nie pisałam. Ale chyba nie miałam potrzeby. Od dłuższego czasu uśmiecham się jak idiotka, bo wszystko wydaje mi się piękne. Tylko pogoda za oknem stroi fochy. Mogłoby się chociaż odrobinę rozjaśnić, bo ta ciemność i walenie kropli deszczu w blaszane parapety nie nastraja mnie zbyt optymistycznie. Ale i tak mam dobry humorek. Ach. Nie wiem, co Wy macie do Walentynek? Przecież to jedno z najpiękniejszych świąt w roku. Ludzie się smucą, zamiast okazywać swoją miłość. Przecież to słowo ma ogromne wręcz znaczenie. Miłość nie musi się ograniczać do osób przeciwnej płci. Można przecież kochać rodzinę, przyjaciół, siebie. Właśnie. Powinno się doceniać zwłaszcza siebie. Bo gdy ludzie Cię opuszczają, to zostajesz ze sobą. Trzeba się lubić i być z siebie zadowolonym. I jak najczęściej się rozpieszczać. Przynajmniej tak mi się wydaje. No nic. Życzę Wam, żebyście docenili wreszcie piękno Walentynek i otworzyli się na świat, a nie siedzieli zamknięci we własnym pokoju i marudzili. Trzeba się cieszyć, póki jest z czego. Zawsze coś takiego się znajdzie. Ach. Kocham Was. Nuśka 2007-02-15 17:05:59 skomentuj (7) Przytoczę Wam tutaj japońskie przysłowie- „Z uśmiechem na twarzy człowiek podwaja swoje możliwości”. Więc uśmiechajmy się jak najwięcej. Z uśmiechniętym człowiekiem dużo łatwiej się zaprzyjaźnić, prawda? Spójrzcie z własnego punktu widzenia. Chętniej podejdziecie do osoby ponurej i drętwej czy do chichrającego się głupka? Ja osobiście na pewno do tego drugiego. Czy to określenie Ci coś mówi, Marlenko? Nos mnie boli. Dalej choruję. Wczoraj umierałam, bo mi głowa pękała i miałam katar. I gardło mi odpadało. A dzisiaj już tylko mam katar. Tyle że chusteczki mi się skończyły. Chyba więc się do sklepu wybiorę. Ferie przyszły. Za dwa tygodnie już ich nie będzie. Ja osobiście wolę wakacje. Jest cieplej i przynajmniej nie mam kataru. Ech. Dzisiaj czytałam horoskopy. Dowiedziałam się, że urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą. I znowu się spotykam z takim stwierdzeniem. Kolejny raz. A kto w dzisiejszych czasach wierzy w horoskopy? Ja. Po części. Głupie? Może. A ja chcę wreszcie wyzdrowieć i wybrać się z Marlenką do kwiaciarni. Sama Madlene dobrze wie, po co. Chyba z tymi feriami w Pszczewie nie wypali, bo Mamusia mnie chorej nie puści. A może to i lepiej? Boże. Dziwnie mi jakoś. Ja chyba chcę szkołę. Apel do ludzi z mojej klasy: Czy ktoś wie, czy w piątek pani B. oddawała sprawdziany z geografii? Jeśli tak, to co dostałam? Okej. Teraz pozdrowię Olkę, bo ostatnio czuła się niepozdrowiona. W takim razie dziś bądź pozdrowiona, moja miła xD No, poza tym wiecie, że ja Was wszystkich pozdrawiam. Jak zawsze. Życzcie mi powrotu do zdrowia. Cholera. Coś brzuch mnie pobolewa. Chcę być zdrowa! Chorujący (nie tylko na głowę) Nuś 2007-01-27 13:42:07 skomentuj (6) |
![]() |